Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
barbarellaUżytkownik
pozdrawiam wszystkie panny młode i również chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z poszukiwań sukni ślubnej w naszym mieście. Już od kilku lat mieszkam w Warszawie i ceny sukien ślubnych w naszej stolicy położyły mnie na obie łopatki, szczególnie jak ma się zamiar wyglądać olśniewająco pięknie i stawia się na znane marki a nie szyć jakiegoś knota.Koleżanka wysłała mnie do salonu Prata , cóż oprócz ładnego salonu nic innego nie jest tam ładne, totalna olewka klienta i lustrowanie z dołu do góry na ile kasy wyglądasz i czy w ogóle z Tobą gadać.Wyszłam zniesmaczona , chociaż na suknię przeznaczyłam 3000 tysiące , to chyba nie mało? Na Narutowicza w Izabel świecidełka , błyskotki i tandeta , jeśli komuś to odpowiada … mi nie. W Sophie Pani nie była mną zainteresowana więc szybciej wyszłam niż weszłam. Moja siostra cioteczna poleciła mi salon La novia bo sama 11 lat temu kupowała tam suknię . Poszłam z nią tam i Pani (właścicielka chyba ) pamiętała imię mojej siostry , ucałowały się na przywitanie jak przyjaciółki , normalnie szok. No dobra myślę ale co ze mną ? I zaczęło się mierzenie, Pani nałożyła na mnie chyba 8 sukienek może 10 bo jak powiedziała każdy krój i fason trzeba na siebie założyć bo jeśli chodzi o suknię ślubną to naprawdę nie można się spodziewać w czym Ci jest dobrze. Samo to mierzenie wspominam fajnie i jako przyjemność a nie konieczność. Aż w końcu powiedziała mi Pani, że już sobie pomierzyłam wszystko co tylko się da a teraz ona pokaże mi tę właściwą dla mnie , tę jedyną moją … to była ta jedyna , zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia , szybciej niż w moim mężu )))) Już od pół roku jestem mężatką i co jakiś czas oglądamy nasze zdjęcia ślubne. Wyglądałam pięknie , wszystkie moje koleżanki zrobiły wielkie oczy , że taką suknię kupiłam w Białej. Pani Joasiu i Pani Marto – dziękuję Wam za to jeszcze raz , a wszystkim Wam polecam tylko ten salon
-
AutorWpisy

















