Tiffany blue to zarejestrowany przez najsłynniejszą firmę jubilerską kolor, który stał się bardzo modny w dekoracjach ślubnych i weselach. Marka ta stworzyła piękne pudełeczka na biżuterię w kolorze jaj drozda w odcieniu niebieskiego. Pudełka przewiązane białą wstążką razem z zawartością stały się marzeniem milionów kobiet na całym świecie. Tiffany blue wygląda jak pastelowy błękit, rozbielony szmaragd czy turkus. Kojarzy się z pięknem, elegancją, subtelnością i luksusem.
Dekoracje ślubne w kolorze Tiffany blue
zachwycą wszystkich gości. Już zaproszenia w tym kolorze wprowadzą gości w klimat i od razu dadzą do zrozumienia w jakim stylu będzie wesele. Podczas wesela ciekawie będzie wyglądał stół z białymi obrusami na którym położymy błękitne serwetki czy słomki lub szklane wazony pełne białym kwiatów z turkusowymi dodatkami. Do krzeseł można przywiązać wielkie kokardy.
Podziękowania dla gości w postaci małych przekąsek na stole np. ciasteczek lub czekoladek zapakowanych w małe, miętowe pudełeczka będzie fajną pamiątką wesela.
Dekoracja światłem, wciąż mało popularna w Polsce, sprawi, że wnętrze nabierze bajkowego klimatu, a candy bar ze słodkościami w takim kolorze niczym klejnociki na witrynie jubilera dopełni to wrażenie.
Uważajmy jednak aby kolor nie dominował w dekoracjach dlatego dobrym pomysłem jest połączenie go z bielą, różem, czerwienią czy koralem.

Strój panny młodej
Tiffany blue można wpleść dosłownie wszędzie – zaczynając od sukni ślubnej, poprzez buty aż do biżuterii i innych dodatków panny młodej. Druhny, detale i dodatki dobrane w tym kolorze rozjaśnią oblicze młodej a całej stylizacji dodadzą luksusowej nuty i blasku. Mając na sobie nawet niewielki niebieski dodatek, mamy załatwioną kwestię „czegoś niebieskiego”.
Z makijażem w odcieniach niebieskiego należy uważać ponieważ nie każdej kobiecie pasuje taki kolor. Jednak takim paznokciom mówimy zdecydowane tak!, nie tylko w dniu ślubu.
W kwestii bukietu ślubnego trudno jest szukać błękitu wśród kwiatów, ale zawsze można dodać do wiązanki coś niebieskiego np. wstążkę, koraliki czy broszki.









Redakcja




























Ten kolor był modny cztery lata temu… Poza tym Tiffany Blue to odcień turkusu przełamany kremową nutą, a nie jakiś tam niebieski czy błękitny…
NIe zgadzam sie, że moda na ten kolor przeminęła, wręcz przeciwnie – ten kolor jest jeszcze przez wiele panien młodych nieodkryty. I w dodatku piękny i różny od standardowej zieleni, niebieskiego czy różu. To jest dopiero nudne.