Zaczynam świrować!!! W ciągu dnia 150 razy sprawdzam czy nie zapomniałam o czymś. Przeżywam jedzenie, picie… Czy nie za mało, czy wystarczy, czy nie za dużo, czy wszystkim będzie smakowało… Co będzie jak się pomylę i powiem "…i że cię nie dopuszczę…" … Aaaaaaa!!!! Jakiś sposób na stres???
i że Cię nie dopuszczę aż do śmieci jak to kiedyś w kawale było :) dokładnie albo do łózia :)
im bliżej tym większy stres. wiadomo człowiek się denerwuje bo chce aby wszystko w ten dzień było super. no nic bedzie jak będzie sama zobaczysz będzie dobrze. zawsze może się zdarzyć coś czego nie przewidzisz. Ty sie nastawisz że jest juz wszystko ok a tu tymczasem na weselu tort spada na podłogę albo coś szczególnie posmakuje ludziom.
będzie dobrze
powodzenia