Najfajniejsze w zakupie tych pończoch była mina mojego eM. jak moja mama tłumaczyła mu po co one są potrzebne… :D Ta radość gdy usłyszał że w noc poślubną będzie je zdejmował… :D
Ja tam nie mam problemu, mam mame która mi taką uszyła jaką sobie wymyśliłam. A co do tematu postu to raczej wybiore pończochy – głownie ze względu na to, że nigdy nie nosiłam i to będzie pierszy raz, a poza tym będzie miał ukochany co sciagac w noc poslubna:)