Ciekawe ile z Was się rozpłacze gdy będzie mówić TAK… ja jestem tego pewna że się rozkleję ;( cały makijaż mi spłynie heh ojejku już się doczekać nie mogę.. ;) Pewnie będę czerwona jak burak i zapłakana jak mała dzidzia :/
co do tych łez na ślubie to powiem wam, że słyszałam dwie teorie:
1. Jeśli płacze się a swoim ślubie to będzie się płakać przez całe życie
2. Łzami na ślubie wypłakuje się wszystkie łzy jakie miałyby być w dalszym życiu. Wróżą szczęście i harmonię.
Pamietam jak zawsze mówiłąm że jak urodzi sie moje dziecko to sie rozbeczę…. nic bardziej mylnego, byłam twarda więc myślę ze jak nadejdzie ten wielki dzień to stres spowoduje ze nie uronię ani jednej łzy ale zobaczymy jak to będzie
Autor
Wpisy
Przeglądasz 9 wpisów - 1 do 9 (z 9 w sumie)
Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.